ďťż

Pamiętnik-M

Prawdopodobnie Jak zrobie prawko to dostane od Taty Wpsaniałego Puga 405 kombi 1.9 d do którego trzeba troche wolnego czasu serca i kasy
btw.Czy wiecie czemu jak depne ze 3 razy na hamulec to on jesta póxniej nie ma ?? , prawdopodobnie podejzewam Serwo
Pozdrawiam



Czy wiecie czemu jak depne ze 3 razy na hamulec to on jesta póxniej nie ma ?? , prawdopodobnie podejzewam Serwo
Pozdrawiam


zapowietrzony układ
Kitek a napewno nie masz racji.
nie mam? Jak miałem zapowietrzony układ to trzeba było dziada pompować, żeby działał, w czym problem w takim razie?


Przeczytaj posta jest hamulec i pompuje i nie ma a jak zapowietrzony to nie ma hamulca i jak pompujesz to się pojawia czyli nie to samo.

[ Dodano: Czw Mar 15, 2007 6:55 pm ]

Skąd: Biała Podlaska
Gumis 01 witam ziomka

zapowietrzony układ
Napewno nie zapowietrzony bo odpowietrzałem z tatą i bylo dobrze do 3 depnięć a póxniej troche gazu i jest

srebrny, http://www.polskajazda.pl...s&idpojazd=3364 . mogles widziec,Biala az tak duza nie jest
[quote="Gumis01"]Czy wiecie czemu jak depne ze 3 razy na hamulec to on jesta póxniej nie ma ??

vchodzi tutaj o pompe hamulcowa poprostu ona juz puszcza, wystarczy ze kupisz zestaw naprawczy i pompa juz bedzie trzymac:)
MI sie wydaje ze w servie ta membranka co pompuje to juz troche stara jest i jak guma zwiodczała ;] ale jak nazbieram kase to pogrzebie w nim
yaro989, dzięki
Pozdrawiam
Gumis01, to jest na 100% serwo poniewaz mam to samo Serwo to jest takie wspomagania hamulow i one najwyrazniej jest zje**** jesli musisz pompowac To jest na 100% ja tez wlasnie mialem isc wymieniac serwo ale pada i z naprawy. Ps. To nie jest zadna wina pompy czy nieopowietrzonego ukladu, wymienilem pompe i odpowietrzylem i nadal to samo, dobrze ze serwo wczesniej kupilem i niemam problemu PIS

Peugeot 405 Break witam Cie brachu kombiaku. zapodaj jakies foty swojej gabloty
Aby się upewnić czy to pompa hamulcowa należy zrobić taka próbę : jeden raz szybko nacisnąć pedał hamulca mocno i zobaczyć co się dzieje oraz drugi raz po upływie 10 minut ale bardzo wolno i zaobserwowac co się dzieje, jak po szybkim nacisnięciu jest hamulec a po bardzo wolnym nie ma to ewidentnie pompa hamulcowa walnięta. Serwo nic z tym wspólnego nie ma bo serwo działa inacze i w inny sposób. A serwo sprawdza się tak w dieslu zdekmuje sie z pompki podcisnienia przewod i zatyka palcem jak dobra to palec przysysa a jak zła to nic się nie dzieje.

witam Cie brachu kombiaku. zapodaj jakies foty swojej gabloty
A witam witam a mam pytanko czy mozliwe jest to ze mam puga w wersji
Peugeot 405 1.9d Break (Furia)

[ Dodano: Nie Mar 18, 2007 12:02 am ]
Ja kupilem swoje a bardzo dobrym stanie za 60 zl
A ja to miałem taki problem,że hamulce na tylnej osi to BRAK zupełnie, winny był tzw korektor siły hamowania przy belce zamontowany, chciałem kupić nowy -900zł, zrezygnowałem z zakupu i połączyłem rurki bez niego trójniczkami i teraz brzytwa ,tyle tylko że tył trochę za mocno hamuje-jak mocno nacisne to pisk ,ale przy normalnej jeździę spoko.

tyle tylko że tył trochę za mocno hamuje-jak mocno nacisne to pisk

to kup sobie takie cylinderki jak ja mam.. z korektorem hamowania
Gumiś01 jeżeli juz to pompa podciśnieniowa bo serwo albo działa albo nie a tak jak piszesz to działa trzy razy jak naciśniesz a potem już nie wieć to najwyżej pompa podciśnienia i w niej membrama.
erni25, a jak wymienic membrame w serwie ??
W serwie to trzeba je scisnąć i przekręciś i sie otworzy.
erni25, czym mam to scisnac?? Bo ja mam tak ze mi pedal hamulca poprostu na poczatku niema zadnego oporu a dopiero nizej zaczyna lapac:) to tez przez membrame? przypomnie ze odpowietrzalem uklad i wymienilem pompe
Nie to napewno nie serwo , to wygląda na walnięta samoregulację w tylnych bebnach .
Albo walnięty regulator siły hamowania.

ale jak opada mi ten pedal to jak go sobie pompuje to niema zdanej roznicy w wysokosci lapania hamulca tylko tak sobie pompuje i oddaje taki syk jak bym materac pompka nozna pompowal czasem to z nudow na skrzyzowaniu sie bawie
Moj problem z hamulcami jest taki.Łapie na prawe koło bo samochód się zniża na jedną strone przy hamowaniu i kierownicą skręca, jest tak przez ok 160 km potem nagle rano wsiadam i są hamulce zaje....te tyle że jak są zaje...e to wiem że jutrą nie będzie praktycznie wcale.Więc podnosze maske jak już te hamulce mam i co widze że nie ma płynu już praktycznie wcale.Dolewam są do du.y przez ok 30 km potem zaczynają w miare hamować tyle że znowu na jedno koło potem sytuacja się powtarza, czyli hamują na jedno koło jak widze że płynu ubyło to doleje jak zapomne to po pewnym czasie hamują idealnie na wszystkie kola tyle że jak już zaczną to po podniesieniu maski płynu praktycznie już nie ma. Wieczorem mam super nie doleje płynu rano wstaje pedał wpada i nie ma praktycznie hamowania dopóki nie doleje i nie przejade ok 30 km. czemu nie schodzi tak szybko jak hamulce są słabe a czemu schodzi jak są dobre. na zapalonym silniku pedał wpada pompowanie nic nie daje. na zgaszonym podpompuje to się podniesie ale nie jest twardy na maksa ugina się więcej niż powinien. po zapaleniu sinika trzymając pedał wpoada w podłoge syczy przy gwałtownym naciśnięciu pierdzi po szybkim puszczeniu. Ale się opisałem.

[ Dodano: Pon Kwi 16, 2007 7:48 pm ]
Moj problem z hamulcami jest taki.Łapie na prawe koło bo samochód się zniża na jedną strone przy hamowaniu i kierownicą skręca, jest tak przez ok 160 km potem nagle rano wsiadam i są hamulce zaje....te tyle że jak są zaje...e to wiem że jutrą nie będzie praktycznie wcale.Więc podnosze maske jak już te hamulce mam i co widze że nie ma płynu już praktycznie wcale.Dolewam są do du.y przez ok 30 km potem zaczynają w miare hamować tyle że znowu na jedno koło potem sytuacja się powtarza, czyli hamują na jedno koło jak widze że płynu ubyło to doleje jak zapomne to po pewnym czasie hamują idealnie na wszystkie kola tyle że jak już zaczną to po podniesieniu maski płynu praktycznie już nie ma. Wieczorem mam super nie doleje płynu rano wstaje pedał wpada i nie ma praktycznie hamowania dopóki nie doleje i nie przejade ok 30 km. czemu nie schodzi tak szybko jak hamulce są słabe a czemu schodzi jak są dobre. na zapalonym silniku pedał wpada pompowanie nic nie daje. na zgaszonym podpompuje to się podniesie ale nie jest twardy na maksa ugina się więcej niż powinien. po zapaleniu sinika trzymając pedał wpoada w podłoge syczy przy gwałtownym naciśnięciu pierdzi po szybkim puszczeniu. Ale się opisałem.

[ Dodano: Pon Kwi 16, 2007 7:48 pm ]
Obaj macie zle odpowietrzone hamulce.
to znaczy ze co mam odpowietrzyc na zapalonym silniku ??
bo mialem na zgaszonym odpowietrzane wiec co ? a zeby pedal po wcisnieciu pierdzi to co te wina odpowietrzenia?
Braki płynu w pompie.
ok, a co zrobic zeby sie tam znalazl plyn ?
Sorki ze sie wtrace do waszych wywodow. ale powiedzcie mi jedno...

Czy sprawdziliscie stan tarcz + klockow ? Nie dosc ze powinny byc w dobrym stanie, to po obu stronach powinny byc mniej wiecej w takim samym stopniu zurzyte...

Czy sprawdziliscie tylne hamulce ? Upewnic sie trzeba, ze cylinderki dzialaja ( tzn ze chodza lekko i sie cofaja ), okladziny rowniez musza byc widoczne. Bebny rowniez musza miec odpowiednia grubosc, zeby szczeki do nich doszly. Ostatnio rozbieralem BMW, byly tam takie cienkie bebny, az sie wystraszylem, ale nie hamowaly rewelacyjnie.

Do tego wszystkiego trzeba miec sprawne zamoregulatory...
Pozniej nalezy odpowietrzyc uklad, zaczynajac od prawego tylnego kola, lewe tylne, prawe przedine, lewe przednie. Czynnosc w razie potrzeby powtorzyc.
Jak po takiej operacji dalej bedzie kiepsko hamowac, trzeba szukac przyczyny albo w pompie

Ja odpowietrzalem na zgaszonym silniku, ale na przekreconej stacyjce.
odpowietrzanie na wlaczonym silniku chyba nie ma sensu, bo nie bedziemy czuc oporu na pedale hamulca, a to dzieki niemu mozemy zdiagnozowac opor. Pompa bedzie nam zmniejszac opor i nic nie poczujemy...
ja bynajmniej tarcze mam nowe a klocki msaja moze z miesiac ale malo uzywane czyli prawie jak nowki... jesli chodzi i odpowietrzanie to fakt zawsze zaczynalem od przodu:) to musze przyznac ze pierwszy raz slysze zeby zaczynac od tylu ale ok glupi jestem niewiem ale caly czas mnie zastanawia czemu ten pedal mi tak pierdzi
Odświeżam temat!!Otóż wczoraj zmieniałem klocki i pomyslałem ,że jak już jestem pod autem,to po co drugi raz wchodzić i od razu postanowiłem zmienić płyn.Ale dureń posłuchałem niby mądrzejszej głowy,kktóra doradziła żeby całego starego płynu się pozbyć przepompować jak juz nic nie będzie w zbiorniczku.No i powietrze w całym układzie
Odpowietrzałem już w sumie 5 razy i żadnego efektu Co do odpowietrzania to robiłem to po iksie:najpierw prawe koło tylne później lewe przednie potem lewe tylne i na końcu prawy przód.Z tyłu mam zaciski Girlinga i odpowietrzałem je i na tarczach i odpowietrznikami do góry i nadal nic.Znajomy mechanik co siedzie w Peżotach ,doradził żeby jescze odpowietrzyć pompę tu przy sekcjach i przy pompowaniu pomagać pedałowi hamulca wróćić do stanu początkowego.Jutro jeszcze tego spróbuje ,bo póki co pedał idzie do oporu i tylko tył piszczy ale efektu w postaci zatrzymania nie ma tylko wisk opon a samochód jedzie,normalnie strach wytaczać się na ulice
grzmot83, piszesz że odpowietrzałeś odpowietrznikami do góry? Mam rozmieć że ściągałeś tylne zaciski i odwracałeś je tak by odpowietrzniki były w górze podczas odpowietrzania? I niech nie leżą na ziemi tylko podnieś je najwyżej jak się da

robiłem to po iksie:najpierw prawe koło tylne później lewe przednie potem lewe tylne i na końcu prawy przód
no i masz przyczynę..!
nie ata kolejność, bo robi sie to od najdalszego koła do najbliższego pompie, czyli:
tył prawy, tył lewy, przód prawy i na końcu przód lewy
pablo-wwr, ma rację i pamiętaj o tych tylnych zaciskach u ciebie na zadupiu
Ja zauwazylem, ze ciezko jest odpowietrzyc hamulce metoda klasyczna - jedna osoba pompuje, druga zakreca...

Osobiscie wole metode, podczepienia wezyka od odpowietrznika do butelki z plynem hamulcowym, tak zeby nie zasysal powietrza przez odpowietrznik

Ja zauwazylem, ze ciezko jest odpowietrzyc hamulce metoda klasyczna - jedna osoba pompuje, druga zakreca...

Osobiscie wole metode, podczepienia wezyka od odpowietrznika do butelki z plynem hamulcowym, tak zeby nie zasysal powietrza przez odpowietrznik

No i tak też i ja robiłem.Ale co do iksa ,to mechanik Peżota powiedział,że nie ważna jest kolejność a zaznaczył nawet,że lepiej zacząć od przodu...
Ale spoko chłopaki.Zrobiłem to po swojemu.Zacząłem od pompy potem na trójnikach,następnie koła i tak jak peżotowski mechanik mówił zacząłem od przodu i hamulce wróciły

Peżota
saqul, napisał i co tam
Wazne ze wróciły
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • b1a4banapl.xlx.pl